Dodano: 7 maja 2015

FINAŁ MISTRZOSTW POLSKI U10 O PUCHAR TYMBARKU ZA NAMI …

W dniach 30.04-2.05.2015 zawodnicy Junior Football Academy jako mistrz województwa pomorskiego w kategorii U10 chłopców wzięli udział w mistrzostwach polski w Warszawie.

Po zwycięstwie w finale wojewódzkim w Gdyni drużyna Junior Football Academy Przechlewo wybrała się na finały ogólnopolskie do Warszawy, gdzie spotkało się szesnastu mistrzów województw w kategorii wiekowej U10 chłopców.

Ceremonia otwarcia XV edycji Turnieju „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” rozpoczęła się na Placu Defilad w Warszawie. W finałach uczestniczyły cztery kategorie: U10 chłopcy, U10 dziewczynki, U12 chłopcy i U12 dziewczynki. 64 drużyny w towarzystwie grupy artystycznej i bębniarzy przeszli wraz ze swoimi kibicami (w większości byli to rodzice dzieci biorących udział w turnieju) spod Pałacu Kultury i Nauki pod główną scenę, gdzie odbyła się część oficjalna otwarcia turnieju, której dokonali prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek wraz ze współwłaścicielem firmy Tymbark Sławomirem Rusinkiem. Następnie odbyło się losowanie grup oraz część artystyczna. Na scenie zobaczyliśmy występ Rafała Brzozowskiego. Po części oficjalnej zawodnicy i kibice przenieśli się na boczne boiska Legii oraz Agrykoli, gdzie odbyły się pierwsze spotkania grupowe.

Pierwszego dnia mistrzostw polski rozegraliśmy trzy spotkania grupowe. Dwa pierwsze rozegraliśmy na boiskach Agrykoli, natomiast trzecie na Legii Warszawa.

W pierwszym spotkaniu spotkaliśmy się z mistrzem województwa opolskiego (Piąteczka Krapkowice). Niestety pechowo, bowiem bramki straciliśmy nie po ładnych akcjach przeciwników lecz po naszych ewidentnych indywidualnych błędach, przegrywamy to spotkanie 2-0.
„W nasze poczynania wdarła się debiutancka bojaźń-adrenalina-strach, która piłkarskim slangiem troszkę „powiązała nogi” naszym chłopcom. Zabrakło dokładności w sytuacjach, gdzie powinniśmy na spokojnie strzelić bramkę, dlatego pomimo naszej przewagi i wielkiej woli walki przegraliśmy pechowo ten mecz” – powiedział tuż po meczu trener Jarosław Pietrzykowski.

Po rozmowie z trenerami, kiedy emocje po pierwszym przegranym meczu już opadły, kolejnym przeciwnikiem był mistrz województwa małopolskiego (UKS 1811 Tarnów). Nasi chłopcy pokazali w tym meczu całą gamę swoich umiejętności. Walczyli oni na każdym metrze boiska, ich akcje były składne, a bramki, które strzelali przykuły nawet zainteresowanie prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniewa Bońka, który z wielkim zapałem oglądał poczynania naszych chłopców. Mecz ten po bramkach Kossak-Główczewskiego Jakuba, Łąckiego Macieja, Borsuka Jakuba oraz Pietrzykowskiego Oskara wygrywamy 4-1 i nadal pozostawaliśmy w grze o wyjście z grupy.

Ostatnie spotkanie grupowe to mecz z mistrzem województwa zachodniopomorskiego (Football Academy Szczecin). Żeby być spokojnym o wyjście z grupy ten mecz musieliśmy zremisować lub wygrać, bowiem w razie przegranej musieliśmy nasłuchiwać wyniku z równorzędnie rozgrywanego meczu pomiędzy małopolską, a opolszczyzną. Niestety nasz przeciwnik (później okazało się, że to zwycięzca Mistrzostw Polski U10) nie dał nam złudzeń i pewnie wygrał mecz 6-1, a honorową bramkę dla naszego teamu zdobył Jakub Kossak-Główczewski.
„Drużyna ze Szczecina była niestety lepsza w każdej formacji. Ich gra była bardzo poukładana taktycznie i piłkarsko. Do tego popełnialiśmy karygodne błędy w obronie, które dla nas trenerów nie były czasem zrozumiałe.” – powiedział na gorąco po meczu trener Michał Wirkus.
W tym samym czasie województwo małopolskie pokonało województwo opolskie 6-1 i o awansie do finału A zadecydowała mała tabelka stworzona z rozegranych meczy trzech drużyn mających po 3 punkty (mecze tych drużyn z woj. zachodniopomorskim nie wliczały się do tej tabelki), w której to szczęście dopisało mistrzowi małopolski – mając +2 bilans bramkowy, my +1, a opolskie -3 zajęli II miejsce, a my pechowe III. Tym bardziej przykry był brak awansu do grupy mistrzowskiej (miejsca 1-8), gdyż zabrakło do niego jednej bramki i w kolejnym dniu turnieju pozostała nam walka w finale B o miejsca 9-18.

Podczas drugiego dnia Wielkiego Finału zostały wyłonione drużyny, które zagrały o złote oraz brązowe medale na Stadionie Narodowym. Jednak zanim zapadły ostateczne rozstrzygnięcia dzieci rozegrały pełne emocji spotkania, przed licznie zgromadzoną publicznością, która gromko oklaskiwała koronkowe akcje i piękne bramki. Mecze dzieci obserwowali między innymi Zbigniew Boniek, Adam Nawałka, Roman Kosecki, Tomasz Kłos, Tomasz Iwan oraz Andrzej Bobowski „Król Polskich Kibiców”.

Wszystkie swoje mecze tego dnia rozegraliśmy na Agrykoli.
Rozpoczynając walkę o miejsca na początek spotkaliśmy się z mistrzem województwa kujawsko-pomorskiego (SP Pakość). Mecz na początku pod nasze dyktando. Już w 30 sekundzie meczu Jakub Borsuk wyprowadza nas na prowadzenie. Po kilku dogodnych sytuacjach i rozluźnieniu w naszych szeregach w kilka minut tracimy niestety dwie bramki i przegrywamy 1-2. Ponownie w tym meczu wiatr w plecy daje nam bramka na 2-2 Jakuba Borsuka, jednak i tym razem w końcówce pierwszej połowy po szkolnych błędach tracimy dwie bramki i na przerwę schodzimy z dwu bramkową stratą (2-4). Druga połowa to walka na całego o być albo nie być dla naszej drużyny. 4 minuty przed końcem meczu bramkę kontaktową na 3-4 strzela z rzutu wolnego Oskar Pietrzykowski. Ten sam zawodnik w ostatniej akcji meczu ponownie z rzutu wolnego daje wyrównanie, a sędzia nie rozpoczyna meczu od środka tylko ustala, że o awansie zadecydują rzuty karne. Dwie serie i żadna z drużyn nie popełnia błędu. Dopiero w trzecim podejściu drużyna z Pakości trafia swojego karnego, my natomiast trafiamy nad poprzeczkę i pozostaje nam walka o miejsca 13-16.

Kolejnym naszym przeciwnikiem jest mistrz województwa świętokrzyskiego (Siódemka Skarżysko-Kamienna). Po bardzo emocjonującym meczu stojącym na dobrym poziomie minimalnie i pechowo, bowiem mieliśmy kilka stu procentowych sytuacji do strzelenia bramki, przegrywamy 1-2, a jedynego gola dla naszej drużyny strzela Jakub Borsuk.
Po tej przegranej walczymy jedynie o miejsce 15.

W boju o miejsce 15 napotykamy na przeciwnika naszej grupy z dnia poprzedniego mistrza województwa opolskiego Piąteczka Krapkowice. Mecz do 17 minuty (graliśmy 2x10min) całkowicie pod nasze dyktando i po dwóch trafieniach Jakuba Borsuka wygrywaliśmy już 2-0. Jednak wystarczyły 3 minuty naszej dekoncentracji i w ostatnich sekundach meczu przeciwnik strzela dwie bramki i zaś o rozstrzygnięciu spotkania zadecydować musiały karne. Drużyny wytrzymują presją przez pierwsze pięć kolejek kiedy to każda z drużyn pewnie trafia do siatki przeciwnika. Dopiero w szóstej kolejce my trafiamy, a Krystian Kowalik broni rzut karny i zajmujemy 15 miejsce w Polsce!!!

Po potyczkach pucharowych odbyła się oficjalna dekoracja medalowa i rozdanie nagród za miejsca 5-16, a o miejsca 1-4 drużyny miały rywalizować w kolejnym dniu na murawie Stadionu Narodowego. W drodze powrotnej do hotelu wraz z innymi drużynami zwiedziliśmy stadion oraz całe zaplecze Legii Warszawa mijając się na zakończenie z Ekstraklasowymi zawodnikami Legii, którzy akurat wybierali się na trening przedmeczowy na Stadion Narodowy, gdzie kolejnego dnia mieli zagrać Finał Pucharu Polski z Lechem Poznań.

Trzeciego dnia zawitaliśmy na Stadion Narodowy, gdzie obejrzeliśmy mecze o 3 miejsca oraz 1 miejsca w każdej kategorii mistrzostw polski. Natomiast „wisienką na torcie” był Finał Pucharu Polski Lech Poznań-Legia Warszawa, który oglądaliśmy wraz z prawie 50-cio tysięczną publicznością. Finały były wspaniałym widowiskiem i przeżyciem dla wszystkich „tymbarkowskich dzieci” poparte wspaniałym dopingiem i atmosferą stworzoną przez kibiców Legii Warszawa i Lecha Poznań. Na pewno na zawsze pozostaną w ich głowach i pamięci.

„To było bardzo duże doświadczenie dla zawodników jak i dla mnie jako trenera. Mistrzostwa Polski nie są codziennie i ich atmosfera była odczuwalna przez cały czas. Chłopcy poczuli smak „wielkiej” piłki i wielkiego turnieju, a ich samych traktowano jak prawdziwych mistrzów. Zobaczyli na żywo wielu wspaniałych i znanych piłkarzy. Mogli ich „dotknąć” i z nimi porozmawiać. To dobra nauka i przetarcie do kolejnych wielkich turniejów, które mam nadzieje nas jeszcze czekają w przyszłości. Dlatego bardzo dziękuję prezesom i działaczom szkółki Junior Football Academy Przechlewo jak także rodzicom zawodników za zaufanie jakim mnie obdarzyli w pracy z dziećmi oraz sponsorom, że mogłem w tak wielkim przedsięwzięciu uczestniczyć. Moim zawodnikom zaś za serce, które oddali w tych meczach. Za ich uśmiech na twarzach i za łzy radości i smutku po wygranych i przegranych meczach. Dla mnie jesteście zwycięzcami, i tak właśnie wszystkim o was mówię i opowiadam. Na zakończenie wielkie podziękowania dla naszych rodziców i kibiców, którzy nam towarzyszyli przez te wszystkie dni. Dzięki Wam te dni były jeszcze piękniejsze dla dzieci i nas trenerów” – powiedział po powrocie trener Jarosław Pietrzykowski

KADRA NA MISTRZOSTAWA POLSKI
Kowalik Krystian
Ruc Oskar
Pietrzykowski Oskar
Kossak-Główczewski Jakub
Borsuk Jakub
Oleksiewicz Jakub
Łącki Maciej
Szostak Kacper
Nawrat Rafał
Milke Tobiasz
Dorawa Łukasz
Goliński Jakub
Trenerzy : Michał Wirkus i Jarosław Pietrzykowski

tabele_tymbark2015

    
  
  

<< pozostałe wiadomości
mariella_cera@mailxu.com